Plan na kilka najbliższych tygodni

Posted By on Sty 11, 2016 | 6 comments


Rate this post

Postanowienie jest, ale co dalej?

Wiele osób wraz z Nowym Rokiem stawia przed sobą cel pozbycia się kilku kilogramów. Ludzie wtedy zaczynają szaleć na tym punkcie, przechodzą na (zbyt) niskokaloryczne diety, zasuwają codziennie ponad siły i nieadekwatnie do swoich realnych możliwości i kondycji. A po miesiącu lub dwóch …. dupa. I to nie taka fajna, zaokrąglona 😉 Dopada kryzys, bo wszędzie słodycze, bo wyjść ze znajomymi nie wolno, bo obowiązki, bo nie chce się ćwiczyć, bo efektów brak. A do tego, jak do wszystkiego – trzeba podejść z głową i planem.

Mój plan na kilka najbliższych tygodni to:

  • Wykluczenie cukru i słodyczy – jako czekoholik i miłośnik herbatki z cytrynką i cukrem, to najtrudniejszy punkt do zrealizowania. Ale da się zrobić 😉 Prawie rok temu pisałam o efektach miesiąca bez cukru, pamiętacie? Przeczytajcie! 🙂
  • Picie conajmniej 1,5l. wody (lub ziołowych herbatek) dziennie – to też trudny punkt do zrealizowania. Po prostu nie umiem pić wody 🙂 Dodatkowo, jak wiadomo picie większych niż zazwyczaj ilości wody, powoduje częstsze wizyty w toalecie, a praca jaką wykonuję uniemożliwia mi wychodzenie do toalety wtedy, kiedy muszę – „już teraz” 😀 Na temat wody i jej picia również pisałam, o tu 🙂
  • Zdrowe, regularne jedzenie – póki co, nie wyliczam zapotrzebowania. Staram się jeść mniej ale częściej. Przykładam większą uwagę do planowania posiłków na następny dzień, zwłaszcza do pracy. Do tego nie zjadam węglowodanów w ostatnim posiłku, tak po prostu czuję się lepiej. Więcej warzyw, owoców i ryb. Czyli żywienie z głową, a nie bezmyślne wyjadanie wszystkiego z lodówki 🙂
  • Regulane ćwiczenia – na razie są to ćwiczenia w domu. Na siłownię wybiorę się za kilka tygodni. Nie pisałam o tym, ale w połowie zeszłego roku miałam rwę kulszową. 2 tygodnie leżenia plackiem, bo nawet najmniejszy ruch powodował niesamowity ból w plecach i pachwinie, a później kilka miesięcy dochodzenia do siebie. Dopiero od niedawna noga nie boli już wcale, nawet wieczorami po całym dniu „na nogach”. Ale nie byłabym sobą, gdybym przed konsultacją u lekarza nie poszła na siłownię z myślą „a może poćwiczę i mi przejdzie” 😀 robienie przysiadów i martwego ciągu z rwą kulszową nie jest zbyt zdrowe i bezpieczne, dlatego nie polecam nikomu 😉
  • Rozciąganie – mam zamiar regularnie się rozciągać 🙂 Mam świadomość, że raczej nie dojdę do formy w jakiej byłam będąc dzieckiem, ale mam mocne postanowienie, że przynajmniej zrobię szpagat bez uczucia „ciągnięcia” pod kolanami, skłon do tyłu i mostek nie będą sprawiać mi trudności, a szpagat poprzeczny nie będzie wyglądał tak, że mam tyłek wyżej niż głowę 😉

11232068_10206827153860224_5750393214889124119_n

  • Codzienny masaż ciała pod prysznicem i smarowanie się różnymi mazidłami przeciw cellulitowi i rozstępom. O ile masaż na 100% przynosi efekty, o tyle różne smarowidła działają prawdopodobnie na zasadzie placebo. Nawet jeśli to czy pomagają siedzi w głowie – na pewno nie zaszkodzą, przynajmniej ładnie nawilżą skórę 🙂
  • Unikanie alkoholu i słonych/niezdrowych przekąsek – ostatnio było ciężko stosować się do tego, bo po Sylwestrze trzeba było spotkać się z wcześniej nie widzianymi znajomymi, i tak jakoś wyszło 🙂 Ale w najbliższym czasie takich spotkań brak, a jeśli już – kieliszek wina nie zaszkodzi. I mówię tu o spotkaniach z ludźmi, którzy nie do końca mogą zrozumieć/uszanować wybór abstynencji na imprezie. Dlatego minimalizujemy liczbę takich spotkań 🙂

Od początku roku staram się stosować do tych punktów. Coś słodkiego zjadłam max 2-3 razy, co w przypadku wcześniejszego codziennego objadania się słodyczami jest dużym postępem 🙂 Teraz jestem mega zmotywowana, ale o tym w kolejnym wpisie.

Kto działa ze mną? Wróżę nam sukces! 🙂

468 ad

6 Comments

  1. Ja postanowilam też nie jeść chleba, za dużo węglowodanów za mało szczęścia

    Post a Reply
  2. Plan bardzo dobry, może dosyć późno tutaj przychodzę, ale mimo wszystko podziwiam za tak dużą motywacje 🙂 Mam nadzieję, że nadal tak dobrze sobie radzisz. Powodzonka życzę!

    Post a Reply

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *