Wyniki


Da się bez cukru? Da się!

Da się bez cukru? Da się!


Posted By on Lut 3, 2015

Rate this post Ufff w końcu chwila oddechu, można coś napisać 🙂 Styczeń upłynął pod znakiem miesiąca bez cukru 🙂 Generalnie udało mi się wytrwać w postanowieniach. Cukier pojawił się dopiero po 21 dniach bez słodyczy i niezdrowych przekąsek. Dlaczego się pojawił? Wizyta u babci, sami rozumiecie 🙂 Ale od tamtej pory znów czyste jedzenie 🙂 Z resztą jestem zdania, że nie ma co się katować – zjedzenie czegoś mniej zdrowego raz na 2-3 tygodnie nie rujnuje wszystkiego 🙂 Czy było ciężko? Na początku bardzo. Po 3 dniach śniły mi się pachnące, świeżutkie pączki w lukrze 😀 Znajomy stwierdził, że to sny grubaska. Cóż, może jestem mentalnym grubaskiem 😉 Ale pewne jest jedno – jestem uzależniona od cukru. I nie mówię tego jako kokietujące pitu pitu, ale z pełną świadomością mogę stwierdzić, że w jakiś sposób cukier mną zawładnął. Jedni nie wyobrażają sobie życia bez mięsa, a ja bez czekolady i domowych ciast 😛 Po kilku pierwszych, krytycznych dniach było już tylko lepiej 🙂 Doszłam do momentu w którym jestem w stanie obojętnie przejść obok sklepowej półki z ciastami. A to już wielki sukces! 🙂 Co mi to dało? Generalnie lepiej się czuję. Do tego nie mam wieczornych napadów głodu. Do tej pory normą było pochłonięcie połowy lodówki w celu zaspokojenia głodu „na coś”. Ciężko było nawet określić na co, po prostu musiałam zjeść. A teraz? Rano budzę się głodna 😀 Wyeliminowanie cukru i pszenicy spowodowało powrót uczucia „lekkości”. Wiem, wiem, trochę to brzmi jak słaby slogan reklamowy ale to prawda! 🙂 Czuję się lżej, mniej „spuchnięta”. Co jeszcze? Zdecydowanie poprawił się stan mojej cery. Kakao jest silnym alergenem, który nawet mnie – zadeklarowanego czekoholika – uczula (sic!). Szczęście w nieszczęściu nie mam po nim jakichś dramatycznych historii zdrowotnych, ale po prostu widać na mojej twarzy, kiedy sobie pofolgowałam z czekoladą i cukrem 😉 W związku z napiętym planem każdego dnia w tym miesiącu, ćwiczenia traktowałam jako dodatek od czasu do czasu. Uznajmy, że skupiłam się na samej diecie 🙂 Bilans? – 2kg, – 3cm w brzuchu. Nie są to jakieś spektakularne wyniki, ale też dużo do zrzucenia nie mam żeby samą dietą palić tkankę tłuszczową 🙂 Po weekendzie wracam na siłownię, wtedy będzie się działo 😉 Jak obliczyć zapotrzebowanie kaloryczne? Sprawdź >>> Przeczytaj także:Plan na kilka najbliższych tygodniNowy Rok, nowe postanowienia :)Co w chwilach słabości?Pralinki – bez zbędnego tłuszczu i cukruFit nutellaJak obliczyć zapotrzebowanie kaloryczne, czyli ile i...

Czytaj więcej >>>

Oto rezultaty odchudzania po dwóch tygodniach 5 (100%) 2 votes Ależ byłem wkurwiony z samego rana! Wstałem i stanąłem na wagę. Nie byłem zadowolony, ba, byłem wściekły. Wydawało mi się, że przez dwa tygodnie (od ostatniego mierzenia i ważenia) powinienem zrzucić więcej kilogramów. Co to za rezultaty odchudzania?! Szczęśliwie z odsieczą przybyli Agnieszka, trener Filip i… centymetr krawiecki. Schudłem 0,8 kg. W dwa tygodnie. – Co za masakra, co za wynik z dupy! – tak sobie myślałem. Moja motywacja siadła na maksa. Po cholerę to wszystko, skoro nie ma wyników?! Co to za zjazd z wagi? Niecały kilogram w dwa tygodnie?! Co to za rezultaty odchudzania? Agnieszka mówi, żebym się nie denerwował, że metabolizm potrzebuje czasu, żeby ruszyć. Że zacząłem zdrowo jeść z początkiem stycznia, od tamtej pory straciłem 5 kg na luźnej gumie. OK. Może i tak. Ale wciąż – tylko 0,8 kg? Na ratunek pospieszył Trener Filip. Najpierw poprosił mnie o wyniki tłuszczu i mięśni. Ale tych nie mam – analizę masy mięśniowej i tłuszczowej robiłem w minioną środę, więc nie mam porównania. Kolejny pomiar zrobię, wyjątkowo po 10 dniach, w niedzielę za tydzień. Dzięki temu na każdy kolejny niedzielny pomiar będę miał – oprócz wagi i wymiarów – podkładkę ze zmianą mięśniową i tłuszczową. Trener Filip powiedział, że wszystko idzie w dobrym kierunku i efekty bardziej niż w wadze, widać w wymiarach. Oto one (w nawiasie poprzedni pomiar): Waga: 125,2 kg (126 kg) Klata: 128 cm (127,5 cm) Biceps 35,5 cm (33 cm) Udo 69 cm (66,5 cm) Pas 127 cm (130 cm) – Spokojnie, wszystko idzie w dobrym kierunku. 3 cm w pasie! To bardzo dużo! – napisał mi Trener Filip. Przejdę po kolei przez wyniki: Waga może i nie spadła bardzo dużo, ale moje ćwiczenia polegają w równych częściach na spalaniu tkanki tłuszczowej i równoczesnym budowaniu masy mięśniowej. A że mięśnie są cięższe od tłuszczu, może się okazać, że chudnę mniej kilogramów, ale ubywa mi więcej tłuszczu, który jest zastępowany mięśniami. Bardzo mała różnica w klatce piersiowej, możliwe, że ćwiczenia na TRX i wyciskanie kettle’a zaczęły przynosić rezultat, ale równie prawdopodobny jest błąd pomiarowy 🙂 Zobaczymy za dwa tygodnie. Półtora centymetra w bicepsie – zdecydowanie wynik ćwiczeń. Widać po nim gołym okiem, że pakuje ostatnimi czasy 🙂 Dwa i pół centymetra w udzie. Stanowczo ćwiczenia – mój trening cardio jest bardzo „na nogi”. Mój motywator – obwód pasa. 3 centymetry w dwa tygodnie. Rzeczywiście bardzo dobry wynik, dzięki niemu – prawdę mówiąc – uwierzyłem, że faktycznie spalam tłuszcz, ale i buduję mięśnie. Waga spada powoli, ale tłuszcz mnie opuszcza na dobre. W to wierzę. Za tydzień będę miał dowody 🙂 To tyle jeżeli chodzi o...

Czytaj więcej >>>

Mierzę się i ważę. Odchudzanie, trening i walka się zaczyna :) 5 (100%) 2 votes Nadszedł ten smutny dzień, kiedy… musiałem się zmierzyć i zważyć. Nie bez oporów wrzucam na bloga, tłumacząc sobie, że będzie mi potem fajniej pokazywać Wam efekty. Odchudzanie łatwe nie jest, ale po to m.in. ten blog. Anyway. Waga Obwód pasa Obwód klatki piersiowej Biceps 126 kg 130 cm 127,5 cm 37 cm Wish me luck 🙂 Przypominam zainteresowanym, że na Google Plus znajdziecie mnie tutaj >>> A na Facebooku dokładnie tutaj >>> Przeczytaj także:Ufff…. Wracamy! I to z wyzwaniem!Jak obliczyć zapotrzebowanie kaloryczne, czyli ile i jak…Kakaowe naleśniki z mąki ryżowej z cytrynowym serkiemNowy Rok, nowe postanowienia :)Sernik na zimno, w sam raz na śniadanie ;)Witam w Nowym...

Czytaj więcej >>>

Cytat motywujący #1


Posted By on Sty 18, 2014

Cytat motywujący #1 5 (100%) 1 vote Gdy ty nie ćwiczysz, ktoś inny trenuje aby skopać Ci dupę Przeczytaj także:Jak obliczyć zapotrzebowanie kaloryczne, czyli ile i jak…Wszystko o...

Czytaj więcej >>>

Najwyższy czas.


Posted By on Sty 18, 2014

Najwyższy czas. 5 (100%) 1 vote Tak to się zaczyna. Miałem już przygodę z siłownią (nawet kilka!), ale z różnych przyczyn nie wyszło. Teraz zaczynam praktycznie od nowa. Mam rozpisany trening, zobaczymy, jak będzie mi szło. Od dwóch tygodni zero alkoholu, zdrowa dieta 2200-2500 kcal. Więcej o tym, co jem, będę pisał osobno. O tym, jak po treningach też. W zakładce WYNIKI znajdziecie moje aktualne pomiary. Zacznę od przyszłego tygodnia 🙂 Póki co – po dwóch tygodniach na zmienionej diecie – czuję się nieźle. Nie mam pojęcia zielonego, czy coś mi ona daje, oprócz samopoczucia, bo oficjalne pomiary i ważenie dopiero w przyszłym tygodniu. Odstawienie alkoholu łatwe nie było, uwierzcie. Póki co na trzy miesiące i zobaczę, jak efekty. Jestem ciekaw Waszych opinii i podpowiedzi, komentarze są Wasze. Postaram się pisać też o tym, co jadłem i piłem, co na co dzień jemy i pijemy i jak to na nas wpływa. Chcę też wrzucać fajne linki itp. Do zobaczenia! Przeczytaj także:Plan na kilka najbliższych tygodniUfff…. Wracamy! I to z wyzwaniem!Da się bez cukru? Da się!Jak obliczyć zapotrzebowanie kaloryczne, czyli ile i jak…Witam w Nowym Roku!30 dni z...

Czytaj więcej >>>