Jedzenie


Rate this post Postanowienie jest, ale co dalej? Wiele osób wraz z Nowym Rokiem stawia przed sobą cel pozbycia się kilku kilogramów. Ludzie wtedy zaczynają szaleć na tym punkcie, przechodzą na (zbyt) niskokaloryczne diety, zasuwają codziennie ponad siły i nieadekwatnie do swoich realnych możliwości i kondycji. A po miesiącu lub dwóch …. dupa. I to nie taka fajna, zaokrąglona 😉 Dopada kryzys, bo wszędzie słodycze, bo wyjść ze znajomymi nie wolno, bo obowiązki, bo nie chce się ćwiczyć, bo efektów brak. A do tego, jak do wszystkiego – trzeba podejść z głową i planem. Mój plan na kilka najbliższych tygodni to: Wykluczenie cukru i słodyczy – jako czekoholik i miłośnik herbatki z cytrynką i cukrem, to najtrudniejszy punkt do zrealizowania. Ale da się zrobić 😉 Prawie rok temu pisałam o efektach miesiąca bez cukru, pamiętacie? Przeczytajcie! 🙂 Picie conajmniej 1,5l. wody (lub ziołowych herbatek) dziennie – to też trudny punkt do zrealizowania. Po prostu nie umiem pić wody 🙂 Dodatkowo, jak wiadomo picie większych niż zazwyczaj ilości wody, powoduje częstsze wizyty w toalecie, a praca jaką wykonuję uniemożliwia mi wychodzenie do toalety wtedy, kiedy muszę – „już teraz” 😀 Na temat wody i jej picia również pisałam, o tu 🙂 Zdrowe, regularne jedzenie – póki co, nie wyliczam zapotrzebowania. Staram się jeść mniej ale częściej. Przykładam większą uwagę do planowania posiłków na następny dzień, zwłaszcza do pracy. Do tego nie zjadam węglowodanów w ostatnim posiłku, tak po prostu czuję się lepiej. Więcej warzyw, owoców i ryb. Czyli żywienie z głową, a nie bezmyślne wyjadanie wszystkiego z lodówki 🙂 Regulane ćwiczenia – na razie są to ćwiczenia w domu. Na siłownię wybiorę się za kilka tygodni. Nie pisałam o tym, ale w połowie zeszłego roku miałam rwę kulszową. 2 tygodnie leżenia plackiem, bo nawet najmniejszy ruch powodował niesamowity ból w plecach i pachwinie, a później kilka miesięcy dochodzenia do siebie. Dopiero od niedawna noga nie boli już wcale, nawet wieczorami po całym dniu „na nogach”. Ale nie byłabym sobą, gdybym przed konsultacją u lekarza nie poszła na siłownię z myślą „a może poćwiczę i mi przejdzie” 😀 robienie przysiadów i martwego ciągu z rwą kulszową nie jest zbyt zdrowe i bezpieczne, dlatego nie polecam nikomu 😉 Rozciąganie – mam zamiar regularnie się rozciągać 🙂 Mam świadomość, że raczej nie dojdę do formy w jakiej byłam będąc dzieckiem, ale mam mocne postanowienie, że przynajmniej zrobię szpagat bez uczucia „ciągnięcia” pod kolanami, skłon do tyłu i mostek nie będą sprawiać mi trudności, a szpagat poprzeczny nie będzie wyglądał tak, że mam tyłek wyżej niż głowę 😉 Codzienny masaż ciała pod prysznicem i smarowanie się różnymi mazidłami przeciw cellulitowi i rozstępom. O ile masaż na...

Czytaj więcej >>>

Rate this post Uwielbiam naleśniki. Wszystkie. Z każdym możliwym nadzieniem (no, może oprócz naleśników z kaszą gryczaną, ale to była jakaś profanacja naleśnika). Generalnie to, jakie naleśniki zrobicie, to kwestia wyobraźni i zasobów lodówki 🙂 Smacznego! Składniki na ciasto naleśnikowe: mąka ryżowa (tyle ile macie wpisanych węgli na jeden posiłek, u mnie ok. 40-50g) jajko woda (możecie użyć mleka i wody) kakao Składniki na nadzienie: twaróg półtłusty (u mnie ok 180g) jogurt naturalny (dodawałam na oko, ale tak, żeby serek był bardziej gęsty niż oczekujemy w efekcie finalnym) sok z połówki cytryny stewia A ponadto olej kokosowy do smażenia. Wykonanie naleśników nie jest zbyt skomplikowane 😉 Przygotowujemy ciasto – wszystkie składniki mieszamy ze sobą. Odstawiamy ciasto na chwilę, żeby „odpoczęło”. Przygotowujemy nadzienie – twaróg rozdrabniamy z jogurtem, dodajemy stewię i sok z cytryny. Próbujcie i sprawdzajcie czy smak wam odpowiada 🙂 Jeśli serek jest zbyt gęsty dodajcie jogurtu, jeśli zbyt mało cytrynowy – dodajcie soku. Smażymy naleśniory 🙂 Kropelkę oleju rozsmarowujemy na patelni i smażymy naleśniki z obu stron. Smarujemy serkiem i gotowe 🙂 Wybaczcie jakość zdjęcia, ale nie byłam przygotowana na publikowanie go tutaj 😉 Naleśniki są bardzo dobre, warto eksperymentować z rodzajami mąki jakiej użyjecie. Smacznego! Przeczytaj także:Dietetyczne leniwe :)Fit nutellaSernik na zimno, w sam raz na śniadanie ;)Gotowanie z multicookerem :)Pralinki – bez zbędnego tłuszczu i cukruWszystko o...

Czytaj więcej >>>
Wszystko o wodzie!

Wszystko o wodzie!


Posted By on Sie 10, 2015

Rate this post Uff jak gorąco… W taką pogodę jaką ostatnio mamy trzeba przestrzegać dwóch najważniejszych zasad – chronić się przed słońcem i uzupełniać płyny. O ile w kwestii ochrony przed promieniami słonecznymi wszyscy wiemy co robić, o tyle przy uzupełnianiu płynów masz pewność, że robisz to dobrze? Czemu należy pić wodę? Przeczytaj, a odpowiesz sobie na te pytania 🙂 Przyznaję, że jestem jedną z tych osób, które piją za mało wody. Na domiar złego, dopiero niedawno zaczęłam zwracać na to szczególną uwagę. Przez kilka ostatnich dni skrzętnie liczę ilość wypijanej wody, i staram się nie schodzić poniżej 2l. na dobę. Efekt? Brak bólów głowy i 2cm. mniej w pasie bez zmian w odżywianiu 🙂 Ciało człowieka w ok.60% składa się z wody. To wystarczający argument przemawiający za tym, że należy pić wodę, prawda? Stanowi ona element budulcowy każdej komórki naszego organizmu, a dzięki niej mogą w naszym ciele zachodzić wszelkie procesy. Człowiek bez jedzenia może wytrzymać nawet miesiąc, natomiast bez wody jedynie kilka dni. Utrata ok 1-2% wody z organizmu może powodować zmęczenie i osłabienie, a już 10% jest groźna dla życia. Czemu należy pić wodę? Co jeszcze zawdzięczamy jej w naszym organizmie? powstrzymuje apetyt pomaga odróżnić głód od pragnienia poprawia trawienie pomaga pozbyć się z organizmu toksyn i końcowych produktów przemiany materii redukuje cellulit nawilża skórę dotlenia organizm pomaga w dostarczaniu składników odżywczych do wszystkich komórek reguluje temperaturę ciała zwalcza zmęczenie poprawia funkcjonowanie nerek Jak widać, same plusy! A co jeśli nie dostarczymy przez dłuższy czas wody i doświadczymy odwodnienia? suchość w ustach spadek wydolności organizmu uczucie gorąca bóle i zawroty głowy uczucie zmęczenia zaburzenia układu moczowego podniesienie ciśnienia tętniczego krwi osłabienie koncentracji rozdrażnienie bezsenność Samo odczucie pragnienia to znak, że nasz organizm zaczyna się odwadniać. Jeśli właśnie to odczuwasz – biegnij po szklankę wody! Jak, kiedy i ile należy wypijać wody? Wodę należy pić regularnie, małymi łykami. Lepiej dostarczać jednorazowo mniejsze ilości przez cały dzień, niż wypijać całą butelkę na raz. Kiedy pijemy wodę regularnie, trafia ona do wszystkich komórek naszego ciała, a kiedy dostarczymy ją w zbyt dużej ilości, istnieje niebezpieczeństwo wypłukania elektrolitów z ciała, co paradoksalnie może doprowadzić do odwodnienia. Mówi się, że najlepiej pić wodę 10 minut przed posiłkiem, a następnie 10 minut po posiłku, gdyż woda popijana w trakcie jedzenia może utrudniać trawienie pokarmów poprzez rozcieńczenie soków żołądkowych. Jak wspominałam wcześniej, nie należy doprowadzać do uczucia pragnienia, stąd wyższość popijania wody regularnie przez cały dzień, nawet kiedy nie odczuwamy  silnej potrzeby napicia się. Ile wody wypić? To kwestia indywidualna, zależna od płci, wieku, pory roku, miejsca zamieszkania, spożywanych posiłków (wraz z nimi też dostarczamy wodę do organizmu), trybu życia itd. Ale średnio powinno się wypijać ok...

Czytaj więcej >>>

Sernik na zimno, w sam raz na śniadanie ;) 5 (100%) 1 vote Brak pomysłu na śniadanie lub pyszny, pełnowartościowy deser? Służę pomocą 😉 Sernik na zimno jest jedną z najprostszych potraw jakie znam, z przygotowaniem poradzi sobie nawet średnio uzdolniony kulinarnie facet 😉 Jeśli użyjesz odpowiednich produktów (nie idąc na skróty kupując gotowce), możesz liczyć na pyszny, dietetyczny deser 🙂 Przy tym jest to bardzo sycąca potrawa, śmiało może być zjedzona na śniadanie. Co będzie potrzebne? Do przygotowania 4 porcji tego dietetycznego posiłku potrzebujesz: 750g chudego twarogu 200ml jogurtu naturalnego 4 łyżeczki żelatyny (nie znalazłam galaretki bez cukru, ale jeśli taką znajdziesz w swoim sklepie, możesz jej spokojnie użyć) 200g truskawek 200g płatków owsianych stewia (opcjonalnie) Wykonanie jest banalnie proste 😉 Miksujesz połowę truskawek (100g) i przekładasz do miski Miksujesz twaróg i jogurt, przekładasz masę do zmiksowanych truskawek W połowie szklanki gorącej wody rozpuść żelatynę, wymieszaj dokładnie, bo inaczej zrobią się grudki! Przelej żelatynę do masy twarogowo-truskawkowej i dokładnie zmiksuj, dodaj stewię do smaku Jeśli masa jest zbyt gęsta, dodaj odrobinę wody Na suchej patelni lub w piekarniku przypiecz płatki owsiane (możesz dodać orzechy lub wiórki kokosowe) Resztę truskawek pokrój i dodaj do masy twarogowej Podziel płatki owsiane i masę na 4 równe części Układaj w szklankach warstwowo płatki i masę twarogową Schowaj do lodówki na kilka godzin Voilà! 😉 Dietetyczny deser (śniadanie) gotowe! Wartości odżywcze 1 porcji (bez orzechów lub wiórków kokosowych): 407 kcal 44,5 g białka 43 g węglowodanów 5,7 g tłuszczu Jak obliczyć zapotrzebowanie kaloryczne? Sprawdź >>> Przeczytaj także:Pralinki – bez zbędnego tłuszczu i cukruKakaowe naleśniki z mąki ryżowej z cytrynowym serkiemFit nutellaDietetyczne leniwe :)Jak obliczyć zapotrzebowanie kaloryczne, czyli ile i jak…Wszystko o...

Czytaj więcej >>>
Co w chwilach słabości?

Co w chwilach słabości?


Posted By on Maj 6, 2015

Co w chwilach słabości? 5 (100%) 1 vote Deszcz, zły dzień, złe samopoczucie, zbliżające się „babskie dni”… A jeśli wszystko skumuluje się jednego dnia? Masakra! Nie wierzę w to, że ludzie promujący zdrowy styl życia, sportowcy czy autorzy blogów o tematyce fitnessowej, w chwilach słabości zajadają się plasterkami jabłka 😉 I to każdego dnia, przez 365 dni w roku 😉   Jesteśmy tylko ludźmi, każdy ma gorszy dzień, czy zwykłą ochotę na coś zakazanego. Przede wszystkim kobiety mają niewyjaśnioną ochotę „na coś”, zwłaszcza kiedy hormony szaleją. Co ja wtedy robię? Po prostu jem 🙂 Wszystko oczywiście w granicach zdrowego rozsądku. Nie rzucam się na tabliczkę czekolady, gdy tylko o niej pomyślę, bo – uwierzcie – musiałabym się na nią rzucać każdego dnia 😉 Ostatnio „chodziła za mną” chałka. Pyszna, puszysta, słodka chałka. Początkowo nie dawałam się pokusie, ale skoro myśl o zjedzeniu takiego pieczywa nie ustępowała przez tydzień (swoją drogą jestem dumna, że tyle wytrzymałam 😀 ), postanowiłam że sama upiekę to, na co mam ochotę. Wiadomo – aspekt zdrowotny przede wszystkim, w końcu wiemy co znajduje się w cieście, a jaka satysfakcja po upieczeniu! Właśnie dziś nastąpiła u mnie kumulacja złego nastroju, stąd śniadanie na słodko. Ale nie owsianka czy placki – po prostu słodkie jedzenie 🙂 Z umiarem i z zachowaniem zasady aby nie jeść śmieci: własnoręcznie upieczona chałka, dżem 100% owoców, serek grani i kakao – oczywiście ugotowane w garnuszku (mleko, „prawdziwe” kakao i słodzik), żadne tam proszki do rozpuszczenia w mleku 🙂 Sami widzicie, że chałka do najmniejszych nie należy. Mój sposób na dylemat „co zrobić z resztą jedzenia skoro mogę sobie pozwolić tylko na jedną porcję”? Zwłaszcza, że uwielbiam piec 😉 Piekę, zjadam porcję a resztę zawożę rodzinie lub znajomym 🙂 Ja jestem zadowolona, i rodzina szczęśliwa 😀 Przeczytaj także:Fit nutellaDa się bez cukru? Da się!Nowy Rok, nowe postanowienia :)Wszystko o wodzie!Plan na kilka najbliższych tygodniUfff…. Wracamy! I to z...

Czytaj więcej >>>

Jak obliczyć zapotrzebowanie kaloryczne, czyli ile i jak jeść :) 1.28 (25.59%) 68 votes Wiele z Was zastanawia się, skąd każda trenująca osoba wie, ile powinna zjeść w ciągu dnia. Też się nad tym zastanawiałam, dopóki nie zgłębiłam tematu 😉 Oto, jak obliczyć zapotrzebowanie kaloryczne! Przejść na „dietę odchudzającą” jest łatwo. Ale co zrobić żeby ta dieta była dopasowana do naszego organizmu? Pisałam już, że nie warto korzystać z gotowych diet publikowanych w czasopismach. Dlaczego? Otóż każda zdrowa dieta powinna być zgodna z naszym stanem zdrowia, wiekiem, wagą, wzrostem, aktywnością fizyczną oraz celem jaki chcemy osiągnąć. Ciężko o taką dietę w kolorowej gazetce zachęcającej do spożywania 1000-1200kcal dziennie. Tyle potrzebujemy żeby leżeć i pachnieć 🙂 A co z codzienną aktywnością w formie poruszania się chociażby do szkoły lub pracy? Nie mówiąc już o treningu! Chcę Wam pokazać, jak obliczyć zapotrzebowanie kaloryczne. Zacznijmy od początku: Czym jest zapotrzebowanie kaloryczne i po co je wyliczać? Zapotrzebowanie kaloryczne jest dobową liczbą kilokalorii wykorzystywanych przez organizm człowieka przez 24 godziny do podtrzymywania podstawowych funkcji życiowych – oddychania, wydalania, snu itp., oraz dodatkowych aktywności fizycznych – spacerowania, biegania itd. Wyliczenie zapotrzebowania kalorycznego jest istotne kiedy chcemy schudnąć lub przytyć. I tu apel do zwolenniczek (zakładam, że kobiet w tej kwestii jest więcej) diet 1000 lub 1200 kcal: odchudzanie w ten sposób nie przyniesie żadnych rezultatów. No, może na chwilę, ale z gwarantowanym efektem jojo. Dlaczego? Otóż schodząc poniżej wspomnianego wyżej progu dziennego zapotrzebowania kalorycznego chudniemy, ale w pewnym momencie waga zaczyna stać w miejscu. Przy zdrowo przeprowadzanej redukcji masy ciała, zawsze pozostaje „zapas” z którego można obciąć dodatkowe kalorie, dzięki czemu waga może dalej się zmniejszać. Natomiast kiedy waga stoi a my już jemy na poziomie 1000 kcal dziennie, nie mamy już z czego zmniejszać kaloryczności swoich posiłków. Żaden człowiek nie wytrzyma długo odżywiając się w ten sposób, więc kiedy tylko organizm zacznie dostawać więcej kalorii – powrót do poprzedniej wagi jest gwarantowany. Chcecie zdrowo i skutecznie schudnąć? Czytajcie dalej 😉 Jak obliczyć zapotrzebowanie kaloryczne? Do wyliczenia dziennego zapotrzebowania kalorycznego potrzebujemy na początek kilku danych: masa ciała wzrost wiek I tu mały powrót do czasów szkolnych – z wymienionych danych wyliczamy dzienne zapotrzebowanie kaloryczne na podstawie wzoru Harrisa-Benedicta 🙂 Kobiety: PPM* = 665 + (9,6 x masa ciała w kg) + (1,8 x wzrost w cm) – (4,7 x wiek w latach) Mężczyźni: PPM* = 66 + (13,7 x masa ciała w kg) + (5 x wzrost ciała w cm) – (6,8 x wiek w latach) *PPM jest to podstawowa przemiana materii czyli to, co zużywamy w ciągu doby na podstawowe funkcje życiowe. Przykład – kobieta, 60 kg, 165 cm, 30 lat PPM= 665 + (9,6 x...

Czytaj więcej >>>